Kontynuujemy naszą serię Q&A z Dominikiem Taborem oraz zespołem SKYLOS! Wraz ze zbliżającą się VII edycją Biegu Górskiego o Złotą Paproć Prezesa Firmy JONIEC® przygotowaliśmy dla Was kolejną porcję praktycznych wskazówek i inspiracji. W dzisiejszym materiale skupiamy się na doświadczeniu Dominika Tabora.
Jak radzić sobie na trasie, kiedy zmęczenie naprawdę daje się we znaki?
Dominik Tabor: Ja bardzo często stosuję strategię dzielenia biegu na mniejsze etapy i to samo polecam innym zawodnikom. Zamiast myśleć o całym dystansie, warto skupić się na najbliższym fragmencie trasy — na przykład konkretnym podbiegu, zbiegu albo odcinku między punktami.
Dzięki temu łatwiej utrzymać świeżość mentalną i nie przytłoczyć się tym, ile jeszcze zostało do mety. Każdy ukończony etap daje poczucie małego sukcesu i pozwala budować pewność siebie w trakcie biegu.
To podejście pomaga też odciąć się od ewentualnych błędów czy kryzysów z wcześniejszej części trasy. Nawet jeśli coś poszło nie tak, kolejny fragment można zacząć z nową energią i świeżym nastawieniem.
W momentach naprawdę dużego zmęczenia bardzo pomagają mi również proste, pozytywne afirmacje. Czasami wystarczy kilka krótkich komunikatów skierowanych do samego siebie, takich jak: „dam radę”, „jestem mocny”, „wytrzymaj jeszcze chwilę”. Brzmi to bardzo prosto, ale w praktyce potrafi mocno wpłynąć na koncentrację i utrzymanie motywacji w kryzysowych momentach.